wtorek, 20.11.2018
Ważne
Strona Główna » Wiadomości » „Wesoło” czyli… brzydko

„Wesoło” czyli… brzydko

Sezon budowlany w pełni. Na Siedlcach znowu widać rusztowania, kolejne budynki pokrywa warstwa styropianu, a następnie – cieniutka warstewka tynku i farby. To właśnie ona decyduje o  tym, czy budynek będzie cieszył oczy mieszkańców i przechodniów przez długie lata, czy raczej będzie zgrzytem nie wpisującym się w otoczenie. Wiele dociepleń niszczy i tak skromną architekturę budynków naszej dzielnicy, pod warstwą termoizolacji chowają się gzymsy, portale, cokoły czy ozdobne wątki cegieł.

Warto zadbać o ich odtworzenie, najlepiej w formie jak najbardziej zbliżonej do oryginału. Niestety, często nie udaje nam się również dojść od sąsiedzkiego porozumienia i każda „klatka” jest wykończona według innego pomysłu i w innych kolorach.  Wprowadza to wizualny chaos i sprawia wrażenie, że jesteśmy raczej w wesołym miasteczku niż w dzielnicy, którą przecież staramy się zmodernizować i odświeżyć. Pamiętajmy, miasto to nie jest styropianowa dekoracja, którą musi być widać z daleka, a w razie czego w każdej chwili można ją schować czy przemalować.

Zanim więc zdecydujemy się na wybór intensywnych i pstrokatych kolorów, rozejrzyjmy się wokół i zastanówmy, czy naprawdę musi być „wesoło”- czy nie wystarczy, że będzie po prostu ładnie i czysto?  Jest to tyle ważna decyzja, że statystycznie rzecz biorąc, do następnego remontu 50 lat…

„Wesoła” ulica Kartuska.
„Wesoła” ulica Kartuska. Które kolory to fotomontaż? Trudno odgadnąć, bo i tak żaden z nich do siebie nie pasuje.
A co by było, gdyby... ulica Kartuska trochę „spoważniała”?
A co by było, gdyby… ulica Kartuska trochę „spoważniała”?

(Anty)estetyka naścienna

Problemem wszystkich dzielnic są graffiti, spontanicznie i niespodziewanie pojawiające się w najmniej oczekiwanych miejscach. Te …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *